Voice Dialogue — metoda wewnętrznego rozwoju.
Koncepcja „Voice Dialogue” zakłada istnienie w każdym z nas rodziny podosobowości zwanych energiami lub odgrywanymi przez nas rolami. Zatem składamy się z wielu „ja”. Owe „ja” są określone w różny sposób. przez różne podejścia.. Znane są jako wielość „ja”, albo „ja” cząstkowe, kompleksy i wielorakie osobowości, ostatnio zaś jako wzorce energii.
Koncepcja mówiąca, że składamy się z różnych „ja” jest czasem trudna do pojęcia. Niektóre osoby sprzeciwiają się temu pomysłowi, twierdząc, że prowadzi on do rozczłonkowania osobowości. Autorzy omawianej koncepcji sądzą jednak, że osobowość jest ze swej natury rozczłonkowana, naszym zadaniem zaś jest uświadomienie sobie tego rozbicia czyli wielości „ja”, tak abyśmy mogli dokonywać uzasadnionych wyborów w życiu.
Sprzeczne uczucia pojawiają się w każdym z nas w niektórych momentach . Im większa stawka, tym większe prawdopodobieństwo, że w danej sytuacji doznamy jednocześnie różnorodnych uczuć. Rozważmy tu przypadek kobiety, której dziecko opuszcza dom rodzinny. Z jednej strony doświadcza ona ulgi: „Cieszę się ‚że będę miała wreszcie cały dom dla siebie”. Z drugiej strony towarzyszy jej poczucie straty: „ Nie , nie chcę żeby się wyprowadzała! Chciałabym żeby została ze mną i zawsze mi towarzyszyła”. Weźmy też przykład mężczyzny, który awansował na wysokie stanowisko kierownicze. Oczywiste jest, że jedna jego część jest niezmiernie uradowana i nie może się doczekać nowej posady, która przyda m mu autorytetu, dostarczy podniety i nowych wyzwań. Jednakże inna jego część boleje nad utratą układów koleżeńskich, z którą wzrost rangi jest nieuchronnie związany.
Jak rozwijają się owe „ja”? Nowo narodzone dziecko jest niepowtarzalną istota ludzką, przychodzącą na świat z własnym wzorcem genetycznych uwarunkowań kształtujących jego fizjologię ( i niektóre zachowania) oraz ze specyficznym sposobem istnienia, właściwym temu właśnie niemowlęciu. Ten z niczym nieporównywalny sposób istnienia nazywamy psychicznym odciskiem palca. Każda kobieta, która ma więcej niż jedno dziecko, przyzna, że każde z nich jest zupełnie różne, nawet będąc jeszcze w jej łonie. Po narodzinach zaś ta różnica staje się jeszcze bardziej widoczna. Noworodek jest bezbronny i bezradny, całkowicie zależny od świata dorosłych. Jednakże zgodnie ze swoim podstawowym, jemu tylko właściwym psychicznym odciskiem palca ma zdolność wytworzenia nieskończonego szeregu wzorców energii bądź „ja” , których suma składać się będzie na jego indywidualną osobowość. Ten moment życia to początek budowy pancerza chroniącego naszą bezradność, a także rozwoju osobowości.
Niemowlę uczy się, że musi w jakimś zakresie kontrolować swoje otoczenie, by uniknąć sytuacji dla niego nieprzyjemnych. Rozwój tej właśnie kontroli jest jednoznaczny z rozwojem osobowości. Osobowość rozwija się jako sposób radzenia sobie z własna bezradnością. Im silniejsza jest ta rozwijająca się osobowość tym bardziej dziecko oddala się od bezradności., od swojego psychicznego odcisku palca. Traci kontakt ze swoim niepowtarzalnym sposobem istnienia, w miarę jak uczy się być silne. Jak działa ten proces? W jaki sposób dziecko uczy się siły? Zauważa np. że jego matka jest szczęśliwa gdy ono się uśmiecha. Nawet jeżeli dziecko chętnie się uśmiecha, wkrótce świadomość, że uśmiechanie się przynosi określone konsekwencje, zastąpi prawdziwą radość.
W niektórych przypadkach dziecko może usiłować do pewnego stopnia zapanować nad światem, uciekając w fantazję. Marzenia mogą się wtedy stać najistotniejszym czynnikiem kształtującym osobowość.
W naszym procesie rozwojowym jesteśmy nagradzani za pewne zachowania , a za inne karani. W ten sposób pewne ”ja” są wzmacniane, inne zaś osłabiane. Wyciągamy z tego wnioski i zgodnie z nimi rozwijamy swoją osobowość. Aż dziw bierze ‚że osobowość jest tak naprawdę systemem podosobowości., który wymazuje nasz psychiczny odcisk palca, równocześnie zapewniając nam kontrolę.
W rzeczywistości jednym z najwcześniej rozwijającym się aspektem osobowości jest „ja” ‚które nas strzeże. Działa ono jak osobisty ochroniarz, nieustannie wypatrując zagrożeń czających się wokół nas. i ustalając najlepszy sposób obrony przed nimi. Jest ono wcieleniem nakazów rodzicielskich i społecznych i w dużym stopniu kontroluje nasze zachowania poprzez wykształcenie kodeksu zasad , które w jego poczuciu zapewnią nam bezpieczeństwo i akceptację innych. decyduje ono o stopniu naszej emocjonalności ‚upewniając się ‚że nie postępujemy w sposób bezmyślny ani kompromitujący.. Owo „ja” nazywamy Obrońcą –Kontrolerem. Jest on podstawowym wzorcem energii działającym wśród wielu innych „ja” Większość ludzi używając słowa „ja: mówi tak naprawdę o swoim Obrońcy– Kontrolerze. Na ogół to właśnie energia Obrońcy –Kontrolera jest czynnikiem sprawczym osobowości. Jest tym co wielu ludzi uważa za ego.
Widzimy jak w miarę rozwoju osobowości różne wzorce energii służą nam czyniąc życie bardziej udanym. Problem polega na tym ‚ze stopniowo zaczynamy tracić kontakt ze swoim psychicznym odciskiem palca. Jest to bardzo smutny obrót sprawy, biorąc pod uwagę, że strata ta dotyka całego systemu związków. Jeżeli nie mamy kontaktu z cechami składającymi się na niepowtarzalny psychiczny odcisk palca, to najgłębsze i najbardziej bezbronne „ja” nie są tymi , które biorą udział w związkach. Zamiast nich do głosu dochodzi grupa podosobowości nadzorowanych przez Obrońcę Kontrolera i to właśnie ta grupa decyduje o naszych uczuciach i zachowaniach Dlatego zawsze żywimy pewna obawę ‚że gdyby ktoś wiedział, jacy w rzeczywistości jesteśmy, porzuciłby nas (chociaż sami nie wiemy, jaka tak naprawdę jest ta tajemnicza „prawdziwa „ osoba ).To pokazuje, jak istotna jest znajomość istniejących wewnątrz nas podosobowości. Brak zrozumienia sytuuje nas bowiem w pozycji obserwatora, zepchniętego na tylne siedzenie lub co gorsza, schowanego w bagażniku, podczas gdy różne podosobowości prowadzą samochód naszej psychiki. Jest rzeczą niezmiernej wagi dowiedzieć się jakie to podosobowosci i w jaki sposób funkcjonują Taka odkrywcza podróż jest ewolucją świadomości. Może się wydać dziwne, że nasz samochód prowadzą różne „ja”, każde walcząc o swoją kolej.. Na ogół zostajemy tak dobrze uwarunkowani, że do momentu osiągnięcia dorosłości tracimy całkowicie kontakt z psychicznym odciskiem palca, z naszym prawdziwym istnieniem. Jak już wcześniej sugerowano , nie wiemy, kim jesteśmy i co czujemy. Nasze lwy i tygrysy od dawna leżą pogrzebane i mamy szansę je dostrzec jedynie przy okazji przypadkowych potknięć. Możemy na przykład wpadać w furię, nawet nie wiedząc dlaczego. O takich wybuchach łatwo się zapomina, mówiąc : „ To nie ja miałem ochotę kogoś zabić, po prostu coś mnie napadło”.
Nasze lwy i tygrysy często pojawiają się gdy pijemy alkohol, w którym nadzór naszego Obrońcy= Kontrolera się rozpuszcza Na przykład cichy ‚opanowany mężczyzna wpadając we wściekłość lży swoją żonę, kiedy tylko zdarza mu się upić .Kiedy jest trzeźwy trudno mu uwierzyć, że tak się zachowuje.
O naturze świadomości
Usiłując sformułować definicję świadomości, rozpoczynamy od założenia, że świadomość nie jest jednostką , lecz jest procesem. Zatem to co chcemy zdefiniować, to nie tylko świadomość sama w sobie, ile jej rozwój, ewolucja świadomości. Co prawda używamy okres lenia „świadomość”, lecz nie odnosimy się do statycznego istnienia. Naszym zdaniem ludzie nie stają się świadomi – nie jest to stan, który można osiągnąć. Świadomość jest procesem, który trzeba przeżyć –procesem ewolucyjnym, który stale się zmienia z momentu na moment
Uświadomienie
Uświadomienie to zdolność do spoglądania na wszystkie aspekty życia bez oceniania i osądzania wzorców energii, które się obserwuje i bez potrzeby kontrolowania wyników danego wydarzenia. Ten poziom świadomości zwany uświadomieniem, musi być wyraźnie odróżniony od wzorca energii, podosobowości zwanej Obrońcą – Kontrolerem. Ta część zawsze dba oto jak jesteśmy odbierani przez innych
O doświadczaniu „ja”
Kolejnym aspektem ewolucji świadomości jest doświadczanie wzorców energii. Naszym zdaniem wszystko , z czym mamy do czynienia w życiu, sprowadza się do wzorów energii .Wzorce energii nawiązują do naszych stanów wewnętrznych – fizycznych, emocjonalnych, psychicznych albo duchowych. Mogą przybierać formę od mglistego poczucia lub ledwie odczuwalnego wrażenia do całkowicie rozwiniętej podosobowości.
Jako istoty ludzkie jesteśmy najwspanialszą mieszaniną wzorców energii, inaczej „ja”. Niektóre z nich są nam bliskie i bezpieczne ‚inne dziwne i nieznane, jeszcze inne po prostu odrażające Wydziedziczone „ja” są wzorcami energii , które zostały z życia częściowo lub całkowicie wyłączone. Znajdują się wśród nich „ja” uduchowione jak anioły, kreatywne, mistyczne, lecz także „ja” samolubne, opanowane przez żądze a nawet demoniczne.
Aby dobrze zrozumieć ten proces musimy bliżej przyjrzeć się temu, jak wydziedziczamy niektóre „ja” .Zastanówcie się przez chwilę i pomyślcie o kimś kogo nie lubicie . Co Sprawia że darzycie te osobę pogardą? Spróbujcie wyszczególnić cechy ‚które was odstręczają. Jeżeli cieszycie się, że w żaden sposób nie przypominacie tej nikczemnej osoby, odkryliście właśnie swoje pierwsze wydziedziczone „ja” Cechy tej osoby które szczególnie was irytują są odbiciem wzorca energii ‚który sami posiadacie a którego nie chcecie pod żadnym pozorem włączyć w swoje życie. Nasze wydziedziczone „ja” można wykryć obserwując intensywne, często zupełnie do nas nie pasujące, emocjonalne reakcje na innych.
Z wydziedziczonymi „ja „wiążą się intensywne emocje Są one rezultatem ogromnej ilości energii związanej z samym wydziedziczonym wzorcem a także energii zużywanej, by móc dalej go wydziedziczać.. Nic dziwnego ‚że gdy widzimy takie „ja” w innej osobie, pojawiają się bardzo silne uczucia. Każde wydziedziczone „ja” ma przeciwną energię, z którą identyfikują się ego i Obrońca – Kontroler.. Wydziedziczone „ja „ to wzorzec energii , który jest karany za każdym razem kiedy się pojawi.. Kary te mogą być subtelne – uniesiona brew, odwrócenie uwagi , komentarz: „to dość nieładnie, co?” – mogą to również być kary ciężkie, jak bicie lub publiczne upokorzenie. Bez względu jednak na naturę tych represyjnych nacisków środowiskowych ich rezultat jest ten sam: pewna grupa wzorców energii zostaje uznana za absolutnie nie do przyjęcia i jest w efekcie wyparta, choć nie zniszczona całkowicie. Te wzorce energii żyją dalej w nieświadomości.
W świetle teorii jungowskiej wydziedziczone „ja” są częścią naszego cienia. Kiedy widzimy je u innych, kiedy spostrzegamy kogoś bez zakłopotania prezentującego wzorzec, który sami wydziedziczyliśmy, czujemy odzew wydziedziczonego wzorca we własnym wnętrzu. Jednakże wzorzec ten kojarzy się z bólem i karą doznanymi w przeszłości, więc pragniemy pozbyć się go jak najszybciej. Aby zlikwidować poczucie dyskomfortu, musimy usunąć powodujący je zewnętrzny bodziec.
Wydziedziczone „ja” wciąż powracają do nas w snach .Oto sny ilustrujące niektóre z tych głęboko pogrzebanych energii instynktownych:
- ktoś włamuje się do mojego domu,
- gonią mnie dzikie zwierzęta,
- ktoś patrzy się na mnie wrogo.
Każdy z tych snów symbolizuje wydziedziczoną energię instynktowną, która usiłuje poinformować nas o swoim istnieniu za pomocą snu. W gruncie proces senny jest jednym z naszych największych sprzymierzeńców w ewolucji świadomości. Obserwując nasze sny i ucząc się ich symbolicznego języka, możemy poznać zarówno wydziedziczone wzorce
Energii, jak te , z którymi się identyfikujemy. Wydziedziczone „ja” nieustannie nawołują w snach byśmy na nie zwrócili uwagę.
Podosobowości, z którymi się identyfikujemy na ogół determinują wybór związków. Np. jeśli identyfikujemy się z „ja” racjonalnym, będzie ono chciało, żebyśmy wchodzili w relacje z ludźmi racjonalnymi. Mimo, że pociąg do wydziedziczonego „ja” dostrzeżonego w kimś innym może często prowadzić do integracji tej energii, częściej , niestety widzimy jednostki wchodzące w destrukcyjne związki z tymi, którzy są odbiciem ich wydziedziczonego „ja”.i zamiast uczyć się od siebie, zamiast integrować wydziedziczone „ja”, żyją z odbiciem
w partnerze, oceniając go i nieustannie się na niego złoszcząc.
Wiele stresu w życiu rodzi się w wyniku tendencji do przyciągania odbić wydziedziczonego „ja”, by wejść z nimi w związki. Wciąż cierpimy powtarzając te same wzorce. Energia wydziedziczonego „ja” jest coraz silniejsza i coraz bardziej wynaturzona.
Kiedy naturalne instynktowne energie ‚takie jak żądza przetrwania, seksualność i agresja, są przez długi czas wydziedziczone, staczają się w nieświadomość i tam ulegają istotnej zmianie. Energii nie da się zniszczyć, więc wydziedziczone instynkty zaczynają działać nieświadomie i przyciągają do siebie dodatkową energię. Wkrótce tracą swoje naturalne cechy i stają się złowrogie/Liczne choroby somatyczne i zaburzenia emocjonalne możemy przypisać wydziedziczeniu owych energii.
Metoda Voice Dialogue umożliwia poznanie tych potężnych energii i nauczenie się, jak stopniowo pozwalać im wyjść na światło dzienne w bezpiecznych warunkach. Energie demoniczne nie muszą zawładnąć nami w trakcie tego procesu . Jeżeli jednak nie pozwolimy tym „ja” przemówić do nas , jeżeli będziemy dalej je wydziedziczać, zwiększy się ich intensywność, ulegną projekcji i w końcu przedostaną się do naszego życia a wtedy będziemy zmuszeni do tańczenia tak, jak nam zagrają.
Voice Dialogue zapewnia bezpośredni dostęp do naszych podosobowości, daje szansę na ich oddzielenie i traktuje je jak odrębne wchodzące w interakcję jednostki . Używając Voice Dialogue włączamy te podosobowości lub głosy do dialogu, bez narażania się na wtręty krytycznego, zakłopotanego lub represyjnego Obrońcy– kontrolera Zwracamy się do każdej podosobowości bezpośrednio zarówno jako do indywidualnej jednostki, jak i do części całej osobowości. Każda podosobowość jest odrębnym wzorcem energii i ożywia ciało swoimi specyficznymi energiami.
Podosobowości, inaczej głosy, nieustannie działają wewnątrz każdej osoby. Voice Dialogue daje nam szansę ich zobiektywizowania, rozpoznania, nazwania i kreatywnej pracy z nimi. Uczulamy siebie i innych na przedstawienie odgrywane przez podosobowości.
W materiale wykorzystano obszerne fragmenty pozycji:
– Obejmując nasze „ja” — Hala Stone i Sidry Stone, Wyd. Zysk i S-ka, 2004.
– Wewnętrzny krytyk – Hala Stone i Sidry Stone, Wyd. Ravi, 2004.
opr. dr Anna Winnicka